Wybór kolejnego modelu, który trafił na mój warsztat nie był prosty. Początkowo, zachwycony efektami malowania metalizerami pomyślałem o sklejeniu drugiego Hayate, tym razem w srebrnym malowaniu i z odtworzeniem nitowania. Doszedłem jednak do wniosku, że nie będę was nudził kolejnym modelem Ki-84, przynamniej tak szybko po poprzednim . Po przemyśleniu sprawy sięgnąłem po pudło z Avią S-199 od Eduarda, którą recenzowałem na blogu jakiś czas temu. Będzie okazja przetestować nowe kalkomanie, z których można zdjąć film i zbudować samolot rzadko widywany na forach i w grupach modelarskich. Zdecydowałem się na maszynę ze szkoły lotniczej w ciemnozielonym malowaniu z żółtymi akcentami.